W 2003 r. znowelizowano ustawę o drogach publicznych. Między innymi polegała ona na tym, że wprowadzono dwie nowe definicje - pasa drogowego i drogi. Problem polegał jednak na tym, że w definicji drogi nie uwzględniono słowa „publiczne". Jednocześnie zmieniono ustawę o podatkach i opłatach lokalnych w zakresie zwolnienia przedmiotowego od podatku od nieruchomości. Efekt działania ustawodawcy był taki, że w latach 2004 - 2006 wszystkie drogi - a nie tylko publiczne - nie podlegały opodatkowaniu. Również te wewnętrzne, np. osiedlowe (będące własnością deweloperów lub spółdzielni mieszkaniowych) lub znajdujące się na terenie innych przedsiębiorstw. Nie zmienia to jednak faktu, że przedsiębiorcy zapłacili w tym okresie podatek od dróg wewnętrznych - bądź dobrowolnie, składając deklarację podatkową, bądź na podstawie decyzji burmistrza, wójta lub prezydenta miasta.
Tymczasem Naczelny Sąd Administracyjny w kolejnym już wyroku (pierwszy wyrok w tej kwestii zapadł 27 maja 2008 r., sygn akt II FSK 483/07) potwierdził, że w latach 2004 - 2006 podatnicy nie powinni płacić podatku od nieruchomości od dróg wewnętrznych. Jeśli to zrobili, mogą:
W związku z omawianym wyrokiem gminy będą musiały zwracać przedsiębiorcom podatek od nieruchomości oraz podatek obliczony od powierzchni gruntu znajdującego się pod drogą. Skoro bowiem sama droga wewnętrzna nie podlegała opodatkowaniu, nie mógł także podlegać opodatkowaniu grunt pod nią. W grę wchodzić zatem mogą duże kwoty, co samorządy odczują tym bardziej, że podatek od nieruchomości jest jednym z głównych źródeł ich dochodów.
Podstawa prawna:
Joanna Choroszczak - Magiera
prawnik,
redaktor publikacji o tematyce rachunkowości budżetowej